Niektóre z tych kobiet chciałbym móc zobaczyć w rzeczywistości… Na przykład tę. (więcej…)
broszka
Strzała to za mało…
Serce przebite mieczem – tak się cierpi! (więcej…)
Czy jest na sali farmaceuta?
Sam nie dam rady odczytać… Na końcu Jackson, ale wcześniej…? (więcej…)
Zaróżowana
…no bo raczej nie „zaróżowiona” 😉 Chyba nie miałem tu jeszcze niewiasty przyozdobionej kwieciem. (więcej…)
Dorysujesz mi grzywkę?
– Robi się!
Jednak dzisiejsze możliwości edycji zdjęć są nieco lepsze. (więcej…)
Na wierzch z nim!
Zazwyczaj ten stójkowy kołnierzyk i dekolt sukni był pod spodem, a tu – jest na wierzchu. Czy to jakaś rozpaczliwa próba ratowania złachanego przyodziewku? (więcej…)
Galerianka
Hermann Tietz to założyciel pierwszego „waarenhaus”, czyli domu handlowego w Hamburgu. Pod adresem Großer Burstah 12-14 został otwarty 1 marca 1897 roku i działał przez 15 lat, do przeprowadzki na Jungfernstieg. Mam więc przybliżone datowanie… (więcej…)
Schmit, nie Schmidt!
Prawdopodobnie do znudzenia musiał literować swoje nazwisko przy każdej „urzędowej” okazji. Albo z „polskim uśmiechem” dodawać: bez „D”. (więcej…)
Ze złotą nitką
Strzelam z tym złotem – może była srebrna? (więcej…)
Z pracowni Adolfa
Gdybym był farmaceutą, to może bym tę dedykację odszyfrował… (więcej…)
Krzykliwie
Nawet bez kolorów wzór materiału użytego na kołnierzu i dekolcie wydaje się być dość krzykliwy. (więcej…)











