John Bell zaczynał jako cieśla, ale chyba wkrótce znalazł lepsze źródło dochodu. (więcej…)
Ech, ci Szkoci…
Nie mam żadnych problemów z identyfikacją szwedzkich fotografów – wyspiarze to jednak inna bajka. Jeśli jakiś regionalista nie ogarnie tematu, to nie ma szans na informacje a autorze. (więcej…)
Przysiądź na ławeczce, kawalerze…
…mam hektary w wianie! (więcej…)
Grafitem i pędzlem
Lars Hugo Tåhlin nie próbował przekonywać do siebie klientów reprodukcjami zdobytych medali zdobytych na wystawach. Może to już nie te czasy, a może… dla klientek ważniejszy był dobry retusz? Stąd zapewne pędzelek i uchwyt do grafitu na odwrocie fotografii.
– Szanowna pani! To się przecież wytenteguje! (więcej…)
Dysgrafik?
Trzeci raz męczę się z rozszyfrowaniem tego podpisu… Na szczęście zaświtało mi, że to dzień świstaka, że już to miałem, żeby szukać na własnej stronie. No bo serio – ktoś tam widzi L. Larsson? (więcej…)
Obrzyn
Nie lubię takich fotografii… Najprawdopodobniej album, do którego próbowano ją wcisnąć, był nieco za ciasny i dół tekturki wystawał z „kieszonki”, więc ktoś postanowił ją skrócić. (więcej…)
Filia Rozalii
Jakaś praca Rosalii Sofii Hammarqvist pojawiła się już na stronie, ale pochodziła z atelier w Sztokholmie. Ta fotografia powstała niedaleko, na wyspie Vaxholm. (więcej…)
Ruchy pozorowane
Coś mi się zdaje, że wszystkie adresy Cecylii w Malmö (Södra Förstadsgatan 36, Södra Förstadsgatan 26 i Södra Förstadsgatan 29) to jedno atelier – po prostu numeracja domów się zmieniała. (więcej…)
Poobijana jak ulęgałka
Zdarza się. Nawet często – bo w końcu niełatwo jest przetrwać ponad sto lat bez siniaków. Ta dama jest nieco poobijana, choć chyba większość czasu spędziła w albumie. (więcej…)
Matrona
…właśnie tak ją sobie wyobrażam! (więcej…)
Spółka mieszana
Chyba nie miałem tu wcześniej spółki fotografki i fotografa… Katarina Sofia Johanna Niemann i Axel Börjesson prawdopodobnie są pierwsi. (więcej…)











