Pomarańczowy człowiek tak zarządził – i tak ma być! Honeoye Falls nigdy nie leżało w okolicach żadnego tam jeziora Ontario! (więcej…)
naszyjnik
Dorysujesz mi grzywkę?
– Robi się!
Jednak dzisiejsze możliwości edycji zdjęć są nieco lepsze. (więcej…)
Ładny żabot, żabciu!
Zawsze mnie to słowo bawiło! (więcej…)
Galerianka
Hermann Tietz to założyciel pierwszego „waarenhaus”, czyli domu handlowego w Hamburgu. Pod adresem Großer Burstah 12-14 został otwarty 1 marca 1897 roku i działał przez 15 lat, do przeprowadzki na Jungfernstieg. Mam więc przybliżone datowanie… (więcej…)
Schmit, nie Schmidt!
Prawdopodobnie do znudzenia musiał literować swoje nazwisko przy każdej „urzędowej” okazji. Albo z „polskim uśmiechem” dodawać: bez „D”. (więcej…)
Nowy rewers
Jean Baptiste Feilner nie raz już gościł na tej stronie ze swoimi medalami z wystaw, ale takiej odmiany rewersu jeszcze nie miałem. (więcej…)
Ciekawy splot
Krzyżyk całkiem okazały, ale moją uwagę zwrócił raczej łańcuszek… Jeśli to jest łańcuszek. (więcej…)
Tęga ściema
To nawet z daleka nie wygląda dobrze… Może jak ta fotka była nowa, a złocony Cabinet Portrait bił po oczach równie mocno, jak udawane medale z ważnych wystaw, to krewni z prowincji cmokali z zachwytu.
– Takie sztuczki nie ze mną, Brunner! (więcej…)
Drżącą ręką
Jak nikt nie patrzy, to i ja kaligrafuję. Gorzej mi idzie przy świadkach – Maria by to na pewno zrozumiała. (więcej…)
Kto tak pani naplótł?
Czy każdy dzień zaczynał się od mozolnego czesania i ponownego zaplatania tej fryzjerskiej makramy? (więcej…)











