Każda epoka ma swoje dziwactwa… Znoszenie do studia patyków to częsta praktyka w zakładach fotograficznych na przełomie wieku XIX i XX i dziś już chyba nikt nie dojdzie, skąd się wzięła. Może chodziło tylko o to, że fotografowani nie wiedzieli, co mają zrobić z rękoma? (więcej…)
Najgorszy tekst na podryw
– My to się już chyba znamy… (więcej…)
Oczko się domaluje!
Niektóre z tych kobiet chciałbym móc zobaczyć w rzeczywistości… Na przykład tę. (więcej…)
Berlin czy Hamburg?
Pewnie nie dojdę… Ale wiem, że to przed 17 maja 1893 roku – bo wtedy studio przy Leipziger Straße 128 spłonęło. (więcej…)
Ciotka Elma
Odszyfrowywanie odręcznych tekstów po niemiecku jednak mnie przerasta… (więcej…)
Na wydaniu?
Czy ten dress code jeszcze obowiązywał? O ile pamiętam w XIX wieku w jasne, pastelowe kolory i na biało ubierało się głównie dzieci i panny na wydaniu. (więcej…)
Wielki powrót Hildegardy
Pierwsze fotografie kobiet z rodziny Barkow pojawiły się tu już dawno, dziś dołącza kolejna – od Juliusa Zschille z Berlina. Suknia i fryzura jak z fotografii grupowej, ale sam „kartonik” w innym stylu. Przypadek, czy może obydwa ujęcia dzieli jakiś czas? (więcej…)
Odważnie!
Takie przysiadanie na stole czy biurku, choć dziś powszechne, nie było zbyt często uwieczniane na fotografiach. Pewne zachowania damom nie przystają… (więcej…)
Trzy czwarte
Ewidentnie jest to suknia na cieplejsze dni – jasna, z rękawem ¾, z elementami z przewiewnego materiału, ale… chyba i tak współczuję. W lecie to musaiała być mordęga. (więcej…)
Udrapowana
Te wszystkie drapowania i falbany chyba sprawiają pani bardzo dużo radości… (więcej…)












