Każda epoka ma swoje dziwactwa… Znoszenie do studia patyków to częsta praktyka w zakładach fotograficznych na przełomie wieku XIX i XX i dziś już chyba nikt nie dojdzie, skąd się wzięła. Może chodziło tylko o to, że fotografowani nie wiedzieli, co mają zrobić z rękoma? (więcej…)
carte de visite
Najgorszy tekst na podryw
– My to się już chyba znamy… (więcej…)
Nieprzystojnie wydekoltowana
…to pierwsze, na co zwróciłem uwagę. Drugie – to że firma W. Höffert miała filię we Wrocławiu, o czym wcześniej nie wiedziałem. (więcej…)
Oczko się domaluje!
Niektóre z tych kobiet chciałbym móc zobaczyć w rzeczywistości… Na przykład tę. (więcej…)
Misterny splot
Nie mam pojęcia, z czego wykonano gors tej sukni – wygląda jakoś tak… organicznie. (więcej…)
Strzała to za mało…
Serce przebite mieczem – tak się cierpi! (więcej…)
Z przybraniem
Na bogato – z kryzą i żabotem! (więcej…)
Z głównej kwatery
Wilhelm Höffert ma tu już swój „tag”, ale poprzednie zdjęcie pochodziło najprawdopodobniej z Berlina – a to jest z Drezna. (więcej…)
Zaróżowana
…no bo raczej nie „zaróżowiona” 😉 Chyba nie miałem tu jeszcze niewiasty przyozdobionej kwieciem. (więcej…)











