





prywatna kolekcja zdjęć portretowych
prywatna kolekcja zdjęć portretowych
Przy gładkich materiałach jakoś nie intrygują mnie oryginalne kolory sukni, ale przy tak kontrastowych wzorach od razu nasuwa się pytanie: jak to wyglądało naprawdę? (więcej…)
…czyli wszystko, co najlepsze. Stać mnie! (więcej…)
Ponoć teraz to ludzie bazgrzą jak kura pazurem – a kiedyś każdy się uczył kaligrafii… Może i tak, ale nie wszyscy mieli z niej piątki chyba. (więcej…)
Na biało…? Czyżby panna na wydaniu? (więcej…)
Prążki były po prostu niemodne, czy raczej trudne do użycia ze względu na konieczność precyzyjnego szycia? (więcej…)
Lepiej było nie poprawiać… (więcej…)
…cała na biało! (więcej…)
Mam nieodparte wrażenie, że te biżuteryjne ozdoby na kołnierzykach sukni w czasach belle epoque to pozostałości po fibulach, czyli metalowych zapięciach szat z czasów bardzo odległych. W XIX wieku nie pełniły już żadnej funkcji użytkowej – niczego nie spinały, ale swoje miejsce na kołnierzyku wciąż miały. Panie zaczęły masowo odsłaniać szyje, a nawet dekolty (po pierwszej wojnie światowej), a błyskotek przecież nie wolno trzymać w ukryciu – zaczęły więc przypinać je na piersi.
Nie mam na to żadnych dowodów, ale coś mi się zdaje, że tak to właśnie było… (więcej…)
Nie róbmy kabaretu – taki uśmiech w zupełności wystarczy. Wśród koleżanek na tej stronie i tak wychodzi na trzpiotkę… (więcej…)
Zapomniałam o żelazku! (więcej…)