– Będę bardzo ostrożny, droga pani! (więcej…)
broszka
Słońce słońc
Czasem trzeba dyskretnie nakierować wzrok co bardziej rozkojarzonych mężczyzn na cel wart uwagi. Ta dama zastosowała technikę podobną do tej, którą czasem stosują kibice na meczach piłkarskich, choć nie użyła strzałek – to byłoby zbyt wulgarne… Promieniście naszyte aplikacje na kołnierzu powinny wystarczyć. (więcej…)
Lubię kwiatki
…ale tylko te czarne. (więcej…)
Bez ostentacji
To jest elegancja – te zapięcie kołnierzyka „na bakier” nawiązujące do asymetrycznego kroju sukni, kotylionowy akcencik, guziczki wyglądające na masę perłową… Podoba mi się! (więcej…)
Ani śladu po Langbeinie
Chyba źle szukam – nie mam żadnych informacji o F. Langbein & Cie. Oprócz tej, że to był Friedrich. (więcej…)
Mikrokryza
Właściwie to wygląda jak zrolowana skarpetka. Chyba w latach 50. w Stanach była taka moda wśród dziewcząt… Mylę się? (więcej…)
Wolne ręce
Okulary w dzisiejszej formie nie były kiedyś zbyt popularne. Prawdziwe damy, jeśli już musiały, używały lorgnon – takich binokli na patyku, więc kiedy przyglądały się komuś, to od razu wszyscy dookoła wiedzieli… Ten gest nie mógł ujść uwadze postronnych!
A takie okulary to sobie mogły nosić guwernantki.
Nowocześnie, geometrycznie!
Kiepsko na tych maleńkich fotografiach widać biżuterię, a szkoda – tu na przykład miła pani ma pod szyją broszkę o intrygującym, geometrycznym kształcie. Żadnych tam kwiatów, ornamencików, fizdrygałków! (więcej…)
Heniu, bądź rycerski…
Przy takiej kiecy bez służby ani rusz! Guziczki na plecach ktoś musi zapiąć… (więcej…)











