Jasne obiektywy są fajne, ale ciężko trafić z ostrością… (więcej…)
postać
Baby face?
– Kochanieńka, przesadziłaś z tym odmładzaniem! (więcej…)
No i się zaczęło!
Świat nie stoi w miejscu, nic nowego. Zmienia się obyczajowość, moda, dostępność usług. Wciąż trzeba szukać nowych sposobów, stylów, technik. Czasem to rozwijające, a innym razem to ślepa uliczka i efekty są dziwne jak poza tej pani. (więcej…)
Obok Saskiego Ogrodu
„Rembrandt” to chyba najpopularniejsza nazwa zakładu fotograficznego w tamtych czasach w Polsce. Dlaczego? (więcej…)
Gdzie był pozer?
Niezależnie od tego, czy piękna pani ma lewą rękę, tylko została niefortunnie upozowane, czy też jej nie ma, i to niepotrzebnie wyeksponowano – ktoś tu się nie spisał. (więcej…)
Ruda
Zupełnie nie mam pojęcia, dlaczego jestem o tym przekonany. (więcej…)
To dość skomplikowane
Już nazwa Oslo Fotografiske Atelier wskazywała, że nie będzie łatwo… Studio zostało założone w 1887 roku przez Helene Ingeberg i Gundellę Kolstad, ale właścicielką była wdowa Oline Kolstad, która zmarła w 1892 roku. Firmę przejął wtedy Karl Edvin Bauthler i prowadził ją aż do 1924 roku. W 1893 roku firma mieściła się przy Schweigaardsgate 51 w Oslo i prawdopodobnie pozostała tam do momentu sprzedaży przez Bauthlera.
Z jakiego okresu pochodzi ta fotografia? Nie mam pojęcia… (więcej…)
Biała dama
Chyba nieco prześwietlona po prostu. (więcej…)
Prosto
Wdzięk albo się ma, albo… trzeba się stroić. (więcej…)
Chryzantemy…?
Ręce opadają… (więcej…)
Carl po Carlu
Jedyne, co wiem, to że Koudelka przejął atelier po Böhme i domyślać się tylko mogę, że ten drugi miał w Altenburgu niezłą renomę, skoro wciąż widniał na szyldzie. (więcej…)











