Jeśli nie ma przy nich sznureczka, to trzymają jak… chiński termos! (więcej…)
ręcznie opisane
Frida
…Ritter? Gdybym tylko miał pewność…! (więcej…)
Będą kłopoty…
Wszyscy znamy tę minę! (więcej…)
Może nie gotuję najlepiej…
…ale na tapicerowaniu to się znam! (więcej…)
Znowu ona!
Tu chyba młodsza, ale to znów Margerethe Gallois geb. Senfler. Albo jakoś tak… No to razem mam już trzy, bo jeszcze wczorajsze ujęcie – nieco bardziej en face. (więcej…)
Jest tu jakiś farmaceuta?
Trzeba to odczytać! (więcej…)
Co to za materiał?
Pierwsze i zupełnie bezsensowne skojarzenie – kalka maszynowa. Ja wiem, że już mało kto pamięta maszyny do pisania, więc kalkę również, ale było coś takiego. Przy okazji wyjaśnia się sens dwuskrzydłowych drzwi w starych domach: w takiej kiecy o kubaturze patokawalerki nie wciśniesz się w standardowe bez szkody dla kreacji. (więcej…)
Frieda Brunzel
Chyba tak nazywała się ta dama z Oleśnicy lub z jej okolic. (więcej…)











