


prywatna kolekcja zdjęć portretowych
prywatna kolekcja zdjęć portretowych
Z cyklu „ślepe uliczki mody”. A może to folklor? (więcej…)
Pierwszy gigant w kolekcji – samo zdjęcie ma około 30×50 cm, zostało zapewne oprawione i opisane w latach 80. XX wieku, bo zabezpiecza je szkło antyrefleksyjne. Nie wiem, co na odwrocie robi wypisana na maszynie etykieta – na własne potrzeby chyba nikt by tego tak nie zrobił? Ołówkiem, piórem, długopisem – ale nie na maszynie, na samoprzylepnym papierze! (więcej…)
Niby sto lat w albumie powinno sprzyjać zachowaniu idealnego stanu, ale… jeśli taki album jest często oglądany, to przerzucanie ciężkich stron może się skończyć nieodwracalnymi uszkodzeniami. Wystarczy ziarnko piasku, okruch czegoś twardego przyczepiony do sąsiedniej strony. (więcej…)
Ciemne obszary zdjęcia są dziwnie połyskliwe… nie pomaga to w odbiorze. (więcej…)
Z tą klientką J. Rublic chyba nie miał kłopotu – wygląda, jakby myślami była zupełnie gdzie indziej… (więcej…)