Ten prążkowany pas tkaniny na gorsie przyciąga wzrok! Ciekawe, czy to była moda, czy tylko szaleństwo krawcowej i zleceniodawczyni? (więcej…)
Permanentna inwigilacja
Nie dość, że mnie podsłuchują wyszukiwarka z przeglądarką na spółkę, to jeszcze moja własna puszka ze zdjęciami do opisania! Tylko wspomniałem, że ujęcia z profilu są rzadkie – i cyk! Wyskoczyło zdjęcie z profilu. Technologia! (więcej…)
Zrozumiałe
Rzadko trafiają się ujęcia z profilu, ale… czy to dziwne? Kto z nas ma dziś profilowe z profilu? (więcej…)
Przecierki
To zapewne efekt trzymania fotografii w albumie – niby powinien chronić, ale brzegi kartonu trące przez kilka dekad o powierzchnię fotografii potrafią ją zmaltretować… Szkoda. (więcej…)
Z siedziby Bauhausu
…choć wtedy chyba jeszcze nikt o tym nawet nie myślał. Ani informacji o fotografie, ani przybliżonego adresu nie jestem w stanie znaleźć – miasto zostało doszczętnie zniszczone w czasie drugiej wojny światowej przez alianckie naloty. (więcej…)
Tego nie ogarniam…
Wiele elementów stylu belle epoque mi się podoba, zwłaszcza te wysokie kołnierzyki, które pewnie były męką dla kobiet. Tych napuszonych kłaczków wokół twarzy jednak nie trawię… (więcej…)
Chyba lubił tę robotę
Robert Schwarzbach przepracował w swoim atelier w Batterfeld przy Walther-Rathenau-Straße 14 (Kaiserstraße nr 14) ponad 40 lat… (więcej…)
Rastacap
A nie, jednak nie. To nie jamajski beret na dreadloki… (więcej…)
Zły dotyk
Nie pomogła „podkowa na szczęście” – Ida Gullbrantson pozostawiła po sobie nie tylko fotografię, ale też ślad linii papilarnych. (więcej…)
Z łosiem w herbie
No i nie wiem, który to może być rok: sam Lars Olof Lundmark aż do śmierci w 1985 roku używał nazwy L. O. Lundmark – i taka widnieje na tyle fotografii. Lundmarks Atelier umieszczone z przodu pojawiło się po przejęciu zakładu przez żonę, Charlottę Lundmark i później, po 1896 r., gdy firmę prowadziła Hilda Burström. (więcej…)











