To się chyba nazywa kreatywność. Albo innowacja – bierzesz dwie rzeczy (tu łańcuszek i broszka) i łączysz je tak, jak jeszcze nikt tego nie zrobił!
A może zrobił, tylko ja jeszcze nie widziałem? (więcej…)
prywatna kolekcja zdjęć portretowych
prywatna kolekcja zdjęć portretowych
Te szlifowane kamienie to raczej szkło, ale intryguje mnie sama funkcja tej ozdoby: to element sukni, czy może jednak naszyjnik? (więcej…)
Przy takiej kiecy bez służby ani rusz! Guziczki na plecach ktoś musi zapiąć… (więcej…)
Nadal nie wiem o nim niczego – mam tylko inicjały, nazwisko i adres. (więcej…)
…krzesło mnie przygniotło! (więcej…)
Te ręczne opisy na fotografiach to dla mnie jakiś dodatkowy atut, bonusik taki. Szkoda, że tak rzadko umiem je odczytać… (więcej…)
Dalej nie wiem, co tam nabazgrałaś! (więcej…)
Elegancki budynek z oczkiem wodnym i ogrodem przy placu Wacława w pobliżu Ogrodu Franciszkańskiego, gdzie dziś spotykają się przejścia Alfa i Světozor był prawdopodobnie jednym z najsłynniejszych fotograficznych adresów w Pradze po 1894 roku. Václav Donát przejął studio od swojego mistrza, Jana Tomáša, w roku 1903. (więcej…)