Dużo tu mam fotografii z Niemiec (bo blisko) i ze Skandynawii (bo… nie wiem dlaczego), ale francuskie zdjęcia wpadają dość rzadko. Może Francuzi są bardziej przywiązani do rodzinnych pamiątek, niż tacy na przykład Szwedzi? (więcej…)
formaty zdjęć
Minna i jej córki
Kiepsko mi idzie odczytywanie ręcznych notatek na zdjęciach – ta akurat była dołączona do fotografii, napisana długopisem, więc dużo późniejsza niż samo zdjęcie, ale i tak nie wszystko jest jasne. (więcej…)
W chuście
Pierwszy raz widzę taką stylówkę… (więcej…)
Bezimienni bracia Kremer
Na razie nie znam nawet ich imion, ale będę szukał. Kiedyś. (więcej…)
Strabismus
A wystarczyło zrobić zdjęcie z profilu… (więcej…)
Ładny żabot, żabciu!
Zawsze mnie to słowo bawiło! (więcej…)
Na wydaniu?
Czy ten dress code jeszcze obowiązywał? O ile pamiętam w XIX wieku w jasne, pastelowe kolory i na biało ubierało się głównie dzieci i panny na wydaniu. (więcej…)
To samo atelier?
Niestety – przy nieco sfatygowanej fotografii sygnowanej jako „M. Leyde” jest tylko nazwa ulicy, bez numeru… Nie mam pewności. (więcej…)
Galerianka
Hermann Tietz to założyciel pierwszego „waarenhaus”, czyli domu handlowego w Hamburgu. Pod adresem Großer Burstah 12-14 został otwarty 1 marca 1897 roku i działał przez 15 lat, do przeprowadzki na Jungfernstieg. Mam więc przybliżone datowanie… (więcej…)











