Nietypowe zdobienie, bo raczej niezbyt często widuję na jasnych sukniach ciemne aplikacje, w dodatku tak misterne. (więcej…)
cording
Frieda Morgenstern
Zakładam, że Clausnitz to wieś w pobliżu Freibergu, gdzie wykonano tę fotografię… Poszukiwania Friedy, póki co, spełzły na niczym – znalazłem wprawdzie obiecujący trop, ale prowadził do Lubeki.
Swoją drogą – Frieda ma chyba dość ciemną karnację, to raczej nie opalenizna – wtedy bladość wciąż była w cenie! (więcej…)
Cording wciąż na fali
Im częściej natykam się na ozdoby wykonane techniką cordingu, tym bardziej je doceniam – nie są krzykliwe, ale wzbogacają jednokolorowe ciuchy fakturą ciekawszą, niż drobne marszczenia i plisy. (więcej…)
W ramce
…to chyba jeszcze XIX wiek? (więcej…)
Złote lata cordingu
Musze zgłębić temat, to by pomogło datować zdjęcia: czy był jakiś czas szczególnej popularności zdobienia ciuchów przez obszywanie sznurkiem? (więcej…)
Ciekawa brosza
Dość kanciasta, jak na biżuterię z epoki brosza wydaje się zarówno zawieszona na ciasnych sznurach pereł, jak i zapięta na szczątkowym kołnierzyku sukni. Do tego ten długi sznur sprytnie przepleciony za guzikiem, bogaty cording, misterne fale układane na żelazkach… Diabeł tkwi w szczegółach! (więcej…)






