Mam mnóstwo aplikacji! Koronkowych… (więcej…)
książka
Dasz mi poczytać spokojnie?
Wnuki to jednak utrapienie… (więcej…)
Konfirmacja?
Chyba tak się nazywa luterańska wersja katolickiego bierzmowania… (więcej…)
Baby face?
– Kochanieńka, przesadziłaś z tym odmładzaniem! (więcej…)
Prawie jak akselbant
Owszem, sznur pleciony, ale nie jako ozdoba munduru i nie z prawego ramienia… Tu chyba tylko w zastępstwie łańcuszka do zegarka – pod ramieniem jest specjalna kieszonka. (więcej…)
Fotografka z małego miasteczka
Niewiele o Edzie wiadomo – w Rimforsa działała ok. 1910 roku, pojawia się „w branży” około 1905. Po czterdziestce robi się troszkę późno na debiut… (więcej…)
Kupka wstydu
Kupka wstydu to z pewnością nie jest jakiś nowy wynalazek, choć z pewnością niegdyś na kupowanie „na wyrost” stać było dużo mniej osób. Ta dama pozuje tu na intelektualistkę, ale książki to trzeba czytać, a nie mieć… 😉 (więcej…)
Spamer z Darmstadt
Przynajmniej się nie ukrywał! No i zawsze lepszy spamer-fotograf niż spamer-fotowoltaik… (więcej…)
Frieda Brunzel
Chyba tak nazywała się ta dama z Oleśnicy lub z jej okolic. (więcej…)
Hej, dziewczyny!
– Mamy nowe ciacho na dzielni! (więcej…)
Żadnej opalenizny!
– Co ludzie pomyślą?! Że w polu pracuję?!
I pomyśleć, że dziś kobiety płacą za solaria, a i tak co drugi murarz ma lepszą opaleniznę… Wtedy takie koronkowe rękawiczki były jedynym ratunkiem dla bladej skóry. (więcej…)
Czy to obrus z pomponami?
Kiedyś zimowe wieczory musiały być jakieś… dłuższe. (więcej…)











