Francisque Cahcet urodził się 11 kwietnia 1873 roku w Vienne (Isère). W 1900 roku założył zakład na Avenue de la Gare w Digoin, w którym pracował z pięcioletnią przerwą na I wojnę światową. Zmobilizowany 2 września 1914 r., do domu wrócił w styczniu 1919 r. Fotografia wykonana raczej po powrocie – geometryczne wzory wskazują raczej na czasy art deco niż przełom wieków, do tego ta odsłonięta szyja… (więcej…)
retusz
Retusz nie pomoże
…trzeba było pilnować ostrości! (więcej…)
Zabrakło ostrości
…za to doskonale widać ślady retuszu! (więcej…)
Cording wciąż na fali
Im częściej natykam się na ozdoby wykonane techniką cordingu, tym bardziej je doceniam – nie są krzykliwe, ale wzbogacają jednokolorowe ciuchy fakturą ciekawszą, niż drobne marszczenia i plisy. (więcej…)
Sprawny miniaturzysta
Na pierwszy rzut oka ta niewielka fotografia kojarzy się z Instagramem, z jakimś filtrem stylizującym zdjęcie na szkic ołówkiem, może lekko wyostrzającym… Dopiero na powiększeniu widać, że ktoś sprawnymi pociągnięciami pędzelka poprawił robotę fotografa – zwłaszcza w obszarze włosów. Mistrzowska ręka! (więcej…)
Czas nie pomógł
Fotografia przetrwała w bardzo ładnym stanie, bez poważnych uszkodzeń mechanicznych, ale czas i chemia nie próżnowały… Wyeksponowały się, niestety, ślady retuszu. (więcej…)
Znów ta opalizacja!
Źle to wygląda – niektóre, zwłaszcza ciemne obszary fotografii błyszczą. To chyba nie jest skutek samego procesu fotograficznego, ale zabiegów retuszerskich i poprawek, bo choć ten efekt widoczny jest w półcieniach wokół głowy, to omija rysy twarzy. (więcej…)
Ma coś za uszami
Nie wiem, co tam się pojawiło na szyi, ale najwyraźniej było niedopuszczalne! (więcej…)
Wyskrobana talia
Narzekamy na powszechne w mediach społecznościowych „poprawianie urody” na zdjęciach, ale… to już tradycja! (więcej…)











