Kolejna ofiara wiktoriańskich albumów… Nie dowiem się, kto jest autorem uroczego portreciku – sygnatura zakładu została odcięta na wysokości formatu carte de visite, początkowo kartonik miał około 12 cm wysokości. (więcej…)
formaty zdjęć
Oczy nie kłamią
Uśmiechy w atelier rzadko są szczere. (więcej…)
Nie tylko pejzaże
Atelier Karla Friedricha Würthle działało pod szyldem Würthle & Sohn od 1892 roku aż do śmierci Karla w roku 1902, ale syn sprzedał zakład dopiero w 1904. Czy ta fotografia powstała jeszcze za życia założyciela firmy? (więcej…)
Nic nadzwyczajnego
Mam kłopot z informacjami o fotografach z Niemiec… Są strony katalogujące i zbierające informacje o pionierach tej profesji z Czech, Francji czy krajów skandynawskich – ale z Niemcami jest bieda. Chyba było ich bardzo wielu – albo w moje ręce wpada po prostu mnóstwo fotografii zza Odry i stąd takie wrażenie. I może dlatego jakoś szczególnie się ich nie poważa, nikt sobie nie zawraca nimi głowy? (więcej…)
Uśmiechnijże się nieco
Nie mam zbyt wielu informacji o Stanisławie Stadlerze – na razie wygląda na to, że atelier w Krakowie odkupione od Bernarda Hennera prowadził w latach 1907-12. (więcej…)
Do trzech razy sztuka
Żywot kiecki był kiedyś dużo dłuższy, ale to nie oznacza, że to fotografie z tego samego dnia… Fryzura jakby nieco inna. (więcej…)
Czy to ta sama osoba?
Kobieta z opublikowanej poprzednio fotografii wydaje się być bardzo podobna, choć nieco starsza, Zakład ten sam… A może córka? (więcej…)
Wyglądała na francuską…
Przez szeroką, teksturowaną ramkę fotografia wyglądała na wykonaną we Francji – wydaje mi się, że tam taka forma była popularna w pierwszych dekadach XX wieku. Niespodzianka! (więcej…)
Rób, co musisz
– Nie lubię fotografii. Zawsze wychodzę jak zołza. (więcej…)
















