Jakoś rzuciło mi się w oczy przekłute ucho eleganckiej skądinąd pani… Spory kaliber. Nie wiem, gdzie wtedy przekłuwano uszy – w domu? Jakiś cyrulik przyjeżdżał? Fryzjerka to robiła? Ciekawe!


Odkryj więcej z szuflada pełna fotografii

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.