Czyli to jednak nie tak, że do fotografa szło się jakieś trzy razy w życiu. Szło się częściej, tylko kiecka była ta sama… Te zdjęcia raczej nie są z tego samego dnia, bo i broszka jest inna, i uczesanie nieco odmienne – ale to z pewnością ta sama kobieta!


Odkryj więcej z szuflada pełna fotografii

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.